fbpx

Zawód instruktor: kruszenie betonu, czyli walka z nawykami.

Podobno człowiek potrzebuje przeciętnie 21 dni, by się do czegoś przywyczaić.
Tymczasem mijają tygodnie, miesiące, a nawet lata gdy spędzamy czas, często w tej samej, sali rowerowej. W pewnym momencie nasza wiedza (i w konsekwencji postęp) staje i stygnie, niczym wylany w fundamenty beton.
Bycie stale świeżym jest trudne. Z perspektywy prowadzenia zajęć rowerowych, (jakkolwiek nazywanych: spiningiem, cyclingiem, spinem, indoorem, powerbike’iem itd.) wymaga ciągłego rozwijania się w płaszczyźnie teoretycznej i praktycznej. Nowe, podparte argumentami pomysły muszą być realizowane, a wraz z nimi następuje edukacja samego siebie i klienta. Wszystko to wymaga ogromu czasu i kreatywności. Ciężko jest się “połapać” kiedy mija czas naszej efektywności - kiedy nasza wiedza i doświadczenie tężeje, a przekazywane przez nas treści stają się “oklepane”, a nawet bezwartościowe.

Uważam, że obecny poziom zajęć rowerowych w Polsce jest na bardzo przeciętnym, a często totalnie niskim poziomie. Mój “obszar badań” nie jest zbyt rozległy i szeroki, ale obserwacja klubów lokalnych oraz kliku przypadkowych w innych miastach w Polsce wystarczy, by stwierdzić, że tak jest. Pozwala to też na wyciągnięcie wniosku, że od kilku(nastu?!) lat nic się tam nie zmienia, wciąż powtarzane są wzorce, które od dawna nie działają. Nie ma też nawet pomysłu i świadomości, że cokolwiek może się zmienić…
Ostatnie szkolenia i konfrontacja z instruktorami innych szkół także pokazuje, że świeżość i inne spojrzenie na nasz zawód to coś, czego bardzo brakuje, a jednocześnie inspiruje do działania. Na końcu artykułu krótki test na świeżość. :)

Uważam, że obecny poziom zajęć rowerowych w Polsce jest na bardzo przeciętnym, a często totalnie niskim poziomie. Mój “obszar badań” nie jest zbyt rozległy i szeroki, ale obserwacja klubów lokalnych oraz kliku przypadkowych w innych miastach w Polsce wystarczy, by stwierdzić, że tak jest. Pozwala to też na wyciągnięcie wniosku, że od kilku(nastu?!) lat nic się tam nie zmienia, wciąż powtarzane są wzorce, które od dawna nie działają. Nie ma też nawet pomysłu i świadomości, że cokolwiek może się zmienić…
Ostatnie szkolenia i konfrontacja z instruktorami innych szkół także pokazuje, że świeżość i inne spojrzenie na nasz zawód to coś, czego bardzo brakuje, a jednocześnie inspiruje do działania. Na końcu artykułu krótki test na świeżość. :)

I nie winię tu w pełni instruktorów. Szkolenia rowerowe są (zbyt) krótkie i proste, ich wartość treści często przestarzała. Z drugiej zaś strony, doświadczona od lat kadra zapomniała, że zmiany determinują postęp i szkolić się trzeba, by być na bieżąco. W tym przypadku zmianą jest podejście do roweru stacjonarnego i świadomość wykorzystania go jako narzędzia do treningu, nawet i choćby w fitness’owym wymiarze.

Kolarstwo na przestrzeni ostatnich 10 lat przeszło przez gigantyczne przemiany technologiczne i “edukacyjne”. Skoro rower stacjonarny to imitacja jazdy na zewnątrz, nie uważasz, że ten sam postęp dotyczy zajęć rowerowych?


KRUSZENIE BETONU, KRÓTKI PRZYKŁAD Z ŻYCIA WZIĘTY :

JA: - “Czy mogę zaingerować w Twoją pozycję? Mam dla Ciebie sugestię, która sprawi, że efektywność Twojej pracy znacząco zwiększy się.”
KLIENT: - “Nie dziękuję, jeżdżę tak kilka lat, jest mi wygodnie.”
JA: “A czy jeśli przejedziesz 3-4min w zaproponowanej przeze mnie pozycji i pozwolę Ci wrócić do starej pozycji jeśli będzie Ci niewygodnie, to zgodzisz się na małą korektę?”
KLIENT” - “Ok, spróbujmy”.

JESZCZE NIKT NIE WRÓCIŁ DO STAREJ POZYCJI.
A często w geście podziękowania szczerze się uśmiechnął… :)

Zwróciliście uwagę, jak negatywna w pierwszym odbiorze jest odpowiedź klienta? NIE BO NIE. Jego przyzwyczajenia są tak duże, że na wstępie odrzuca jakiekolwiek zmiany, choć nie ma zwykle najmniejszego argumentu do dyskusji. Pytanie, jakie Ty masz argumenty do tego, by przekonać go do jakichkolwiek zmian… i czy te zmiany będą dobre. A klienci bardzo często siedzą zbyt daleko względem osi pedałów (przeciążenia przyczepów mm. czworogłowego) i zbyt nisko (przykurcze grupy kulszowo-goleniowej). Co gorsza! Patrząc na filmiki z eventów rowerowych, rzadko kiedy można spotkać poprawnie ustawionego instruktora prawdzącego! #łomatkobosko

Moje zajęcia zwykle zaczynają się z opóźnieniem bo… tyle czas zajmują mi korekty ustawienia rowerów wśród klientów lub choćby upewnienie się, że są ustawieni poprawnie.

Zmiana nawyków, czyli tzw. kruszenie betonu, to misja dla instruktora zajęć rowerowych - ciągła obserwacja, minimalne korekty, poszukiwanie optymalnych rozwiązań, obiektywne podejście, sposoby na dotarcie do klienta.

Większość powie: “weź Radek, to tylko rowery stacjonarne, po co te całe dywagacje”.
To po co na wszystkich siłowniach trenerzy personalni dbający o jakość Twoich przysiadów i martwych ciągów, poprawiający najmniejsze odchylenia od Twoich naturalnych predyspozycji by wzmacniać Twoje ciało, zamiast je niszczyć?
Każdy element ma znaczenie, a jeśli się ze mną nie zgadzasz - szanuję to, ale prawdopodobnie i Ty masz kilka nawyków do skruszenia. :)


Poniżej krótki test na to, czy nie byłoby warto odświeżyć swoją wiedzę z zakresu prowadzenia zajęć:

  • wyjaśnij na czym polega zasada pracy koła zamachowego
  • jaka jest zalecana najwyższa kadencja dla zajęć fitness i dlaczego?
  • dlaczego w kadencji podjazdowej (55-75) użyjesz pozycji 3 zamiast 2?
  • co to jest próg beztlenowy
  • czy jest możliwe, by jechać powyżej tętna progowego (beztlenowego) w treningu tlenowym?
  • ile jest metod kontroli intensywności wysiłku?

Zapraszam na szkolenia.
Radek Kozal https://www.facebook.com/radek.kozal?eid=ARDpIBoYVJ5ytPK25AyvpE3HafosAeO99Or5lzQohgQdw3beB_fGy6qeHfbIP8E8H-ixsRWkJ_j-wkZ6
Przepis na trening https://www.facebook.com/radoslawkozal/?eid=ARBklMbYxCIEzi17hwoTX5IPyzkaUpb7JjKY25JWQfyiFTm3gZiM24J1z_C8VMSEtE1QnkdD0ox01jLd
FTI Cycling https://www.facebook.com/FTICycling/?eid=ARAs8JKaTp1PuyCEu54wFEgiKmsA7ribWsds6pEtjIkJyXK6YsTsf1j5V_jRtsOWaP2cwUS-IzJHaBPO